Narracja w pierwszej osobie

Odkąd zetknąłem się z narracją pierwszoosobową i zacząłem myśleć nad opowiedzeniem własnej historii, wiedziałem że to główny bohater będzie mówić. Oglądanie świata oczami postaci jest fascynujące. To tak jakby przez te kilkaset stron być kimś innym. Jest się bliżej wydarzeń, bliżej emocji – niemal się ich dotyka. Oczywiście taka narracja ma też swoje ograniczenia, które z kolei nie tyczą się klasycznego narratora wszechwiedzącego. Bohater, który opowiada, ma ograniczoną wiedzę na temat świata i wydarzeń, a co za tym idzie – czytelnik również. Nie zmienia to jednak faktu, że te niedopowiedzenia w opowieści pierwszoosobowej, potrafią zbudować świetne napięcie. Mam nadzieję, że Ethanowi uda się stworzyć taki suspens w Definicji strachu. Ponad połowa 13 rozdziału za nami. Jesteśmy coraz bliżej.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *